O mnie

Moje zdjęcie
Mama 2 dzieciaczków, szczęśliwie zakochana, uwielbiająca rękodzieło (jakiekolwiek), jogę i czytanie książek. Swoją pasją do scrapbookingu pragnę dzielić się tutaj i na FB jako Handmade by Marzka30

sobota, 21 lutego 2015

Grzechotki...

Tak spodobały mi się swego czasu kartki-grzechotki (shaker cards), że przy najbliższych okazjach, gdy dzieci przybywa, przybywa i tych kartek w moim wykonaniu. Nie mogę w moim mieście znaleźć cekinów !!! Znalazłam za to śliczne malutkie guziczki...przydały się w sam raz. Wciąż kombinacji co nie miara w utworzeniu okienka (tym razem wykroiłam koło w styropianie grubym na ok 0,5cm), ale im więcej się tego typu rzeczy robi, tym szybciej i łatwiej się robi. Wiem jedno...nie mam maszynki typu Big Shot i muszę sobie radzić nożyczkami czy też nożykiem (dlatego nie jest idealnie), ale wiem też drugie, że jak tylko kupię takie pomocne urządzenie, to pierwszym wykrojnikiem jaki do niego dokupię będą koła o różnej średnicy. Najprostsze na świecie koła, które jest trudno wyciąć samemu nożyczkami, zwłaszcza jak się chce zrobić okrągłe okienko w papierze czy kartonie, czy też, jak w moim przypadku, w styropianie.
Zapomniałabym - poniższe kartki z grzechotką nie są moim pomysłem, a Moniki Olszewskiej, która również jest moją inspiracją. Sami zobaczcie: Monika i jej grzechotka.
 Druga karteczka z czaderskim digi napisem od jolagg. Raz jeszcze dziękuję.





wtorek, 3 lutego 2015

Moja wygrana

Jestem bardzo szczęśliwa gdyż udało mi się wygrać candy w Paper Passion. Nagrodą była piękna kolekcja pt Walentynka. Zapraszam na blog PP żeby zobaczyć te i inne piękne papiery.
Dziękuję Paper Passion jeszcze raz.
Ps. papiery dotarły przedwczoraj. W rzeczywistości są jeszcze piękniejsze. Pochwalę się wkrótce walentynką dla męża... :)


czwartek, 29 stycznia 2015

Zaproszenia na Ślub

Oto moje pierwsze wzory zaproszeń na ślub, robionych na zamówienie. Zaproszenia powinny być skromne, zwłaszcza jeśli zamówienie dotyczy dużej ilości, np. 50sztuk. Ja postanowiłam poeksperymentować i zrobiłam 4 rożne pod względem stopnia trudności i dekoracji. I w zależności od tego je wyceniłam. 
Dobrze jest do podanej ceny zaproponować wydrukowanie wkładów/tekstu zaproszenia. Niestety jest to i czasochłonne, i drogie, bo zabiera nasz czas oraz tusz z drukarki. Dlatego jedni pobierają dodatkową dopłatę za każdy wydruk, inny zaś mają ten wydruk w cenie zaproszenia (jak się domyślam wówczas cena zaproszenia jest wyższa niż być powinna). Każdy robi jak uważa za słuszne...
Moje zaproszenia są w kolorach bieli, ecru i złocie. Tak tradycyjnie raczej. Ale kolorów może być wiele w zależności od kolorów dodatków, jakie Państwo Młodzi będą mieli na ślubie i weselu.
A więc od najprostszego do najtrudniejszego, a tym samym najbardziej czasochłonnego:


Ten piękny kolorowy stempelek pobrałam TU .

Niestety nie potrafię sobie przypomnieć od kogo został pobrany powyższy stempel z parką... Może ktoś mi pomoże? Byłoby fair gdybym umiała wskazać jego autora...


 Pozdrawiam :)

środa, 28 stycznia 2015

Zaproszenia na Chrzest Św.

Zaproszenia na Chrzest mojego Kubusia. Bardzo podoba mi się ten biały tłoczony papier czerpany. Ma fantastyczny wzór. Niestety został mi go tylko jeden arkusz więc resztę zaproszeń musiałam lekko zmienić używając innego zdobnego białego papieru. 
Pomimo tego, efekt niemalże identyczny.




A ten przepiękny i oryginalny stempelek pobrałam TU za co ślicznie dziękuję :)

piątek, 19 grudnia 2014

Prostota w sam raz na Święta

A jednak musiałam dorobic parę kartek. W końcu wszyscy Ci najbliżsi musieli dostać od nas życzenia tradycyjną drogą, a jak wspominałam poprzednio, gotowców nie kupuję.
Kupiłam niedawno blankieciki z okienkami, lubię takie gotowce, bo sama nie przepadam za wycinaniem okienek nożykiem.
A że zostało mi kilka świątecznych motywów, niestety w większości białe, bezpłciowe, to ozdobiłam je brokatem, dokleiłam kokardkę czy koralik, wydrukowałam gotowe (oprócz Merry Christmas) digi napisy od Jolagg (DZIĘKUJĘ!) i najprostsze, najszybciej zrobione karteczki na Święta gotowe :)



Coraz bliżej Święta...

Ciężko jest robić karteczki i inne papierkowe robótki, gdy ma się malutkie dzieci (3-miesięczny Kubuś i 2-letnia Hania). Wymagają ciągłej uwagi za dnia, a w nocy też trzeba czuwać lub co chwilę do któregoś wstawać. Wolnych chwil, takich tylko dla mnie, mam teraz mało, a jak już mam, to jestem padnięta. A jeszcze jest mąż przecież, który też czasem wymaga uwagi ;)
Mimo to postanowiłam, że znów nie odpuszczę, jak i dwa lata temu, gdy robiłam kartki świąteczne mając miesięczną Hanię u boku. 
Kartki świąteczne dla najbliższych...dla rodziny i przyjaciół...
Nie pamiętam już kiedy ostatnio kupiłam gotową kartkę i nie chcę do tego dopuścić. A że tradycyjna kartka świąteczna jest dla mnie cenniejsza niż sms czy wiadomość mejlowa, tak więc kartki tworzę i tworzyć będę...choćby nie wiem co chciałoby mi w tym przeszkodzić. To moja mała pasja w końcu...
Z myślą o nich kupiłam małą maszynę do szycia i szczerze sama jestem w szoku, że się na to zdecydowałam, bo nigdy na maszynie nie szyłam, ani mnie też specjalnie to nie kręci. Ale widząc kartki "mistrzyń" obszyte tu i ówdzie w nieładzie artystycznym postanowiłam spróbować, bo efekt jest fantastyczny. W każdym razie jak dla mnie.
Poniższe kartki robiłam wg jednej mapki, żeby mi szło jak najłatwiej i jak najszybciej, ale i tak zajęło mi to ok. 2 tygodni (!!!) z ogromnymi przerwami oczywiście, nauką szycia na maszynie i wyszukiwaniem czasu wolnego od kogokolwiek i czegokolwiek :)
Tylko 11, ale moje oko bardzo cieszą. Poniżej pokażę 10, bo jedna już powędrowała do odbiorcy, mimo że nie zrobiłam jej jeszcze fotki :)


Niby takie same, a każda inna...