O mnie

Moje zdjęcie
Mama 2 dzieciaczków, szczęśliwie zakochana, uwielbiająca rękodzieło (jakiekolwiek), jogę i czytanie książek. Swoją pasją do scrapbookingu pragnę dzielić się tutaj i na FB jako Handmade by Marzka30
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje do domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje do domu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 listopada 2019

Łapacz snów

Odbiegając od tematów kartkowych ostatnimi czasy bardzo spodobały mi się łapacze snów (dreamcatcher) i przeróżne makramy, czyli wyplatane ze sznurka, na patyku lub gałęzi, wiszące ozdoby na ścianę. 
I dlatego chcę pochwalić się swoim pierwszym łapaczem, zrobionym dla mojej siostry na urodziny :)
Czy jestem z niego zadowolona? I tak, i nie. Plecionka w kole nie wychodziła mi prosto i koraliki miały docelowo być biało-szare, niestety nie było na stanie. Ale od czegoś trzeba zacząć. Drugim razem będzie szło lepiej i szybciej, mam nadzieję.
 Dodam, że zrobienie takiego łapacza nie jest tanie, pasmanteria i koło, w moim przypadku metalowe, trochę kosztują. Ale warto :)





czwartek, 21 marca 2019

Nasze domki wygrały !!!

Domki z masy solnej, które zrobiliśmy razem z moimi dziećmi, a które publikowałam ostatnio wygrały "Wyzwanie zrobione z Mamą - DOM" w Klubie Twórczych Mam.
Ale był pisk i wiwaty, jak oznajmiłam to Hani i Kubie, haha :)
 Dzieci uwielbiają wygrywać, choć tak do końca nie zdają sobie sprawy z tych wszystkich wyzwań. Dla mnie też to ważne, że mogłam dzieci zachęcić do zabawy, a przy okazji nauczyłam się robić masę solną. Bardzo nam miło i bardzo dziękujemy DT Klubu Twórczych Mam, które już mają kilka następnych wyzwań w zanadrzu :)
Nasze domki i banerek:





piątek, 15 marca 2019

Domki z masy solnej

Ze względu na wyzwanie w Klubie Twórczych Mam - wyzwanie zrobione z mamą "Dom" - postanowiłam razem z moim 4 letnim Kubą i 6 letnią Hanią, że spróbujemy coś stworzyć w tym temacie. Proponowałam domki z papieru/kartonu, plasteliny i masy solnej. Wybrali to ostatnie, może dlatego, że jeszcze nigdy nie robiliśmy nic z masy solnej. Przepisów w internecie jest mnóstwo. My eksperymentowaliśmy ze szklanką soli, szklanką mąki pszennej i z wodą. Masa wyszła za gęsta, nie chciała odkleić się Hani od rąk (bo ona ją wyrabiała), ale dosypaliśmy troche mąki i wyszło chyba ok. 
Dwa domki są moje, reszta Hani. Kuba rozwałkowywał nam ciasto,
 a potem malował domki farbą. 
Kilka zdjęć z naszej pracy :











Każdy domek ma dziurkę na sznureczek, ale jeszcze nie mamy pomysłu, gdzie zawisną, więc na zdjęciu jeszcze sznureczków nie mają. Osobiście baaardzo mi się podobają. 
Dzieciom, ich tacie i cioci też. A ...dziadkowi również :)
Domki malowaliśmy farbami akrylowaymi, a gdy wyschły na niektóre nałożyliśmy brokat i przeźroczysty...lakier do paznokci, żeby trochę błyszczały ;) Potem pomogłam dzieciom przyklejać, za pomocą kleju na gorąco, firaneczki i resztę dekoracji. 
Mam nadzieję, że Wam również podoba się nasza wspólna praca :)



czwartek, 24 stycznia 2019

Świąteczny exploding box

Ja wciąż uzupełniam bloga w świąteczne prace, bo przed Świętami uwierzcie mi, ale naprawdę nie było na to czasu.
Świąteczny exploding box z zimową kompozycją z iglaka w środku (oczywiście sztuczny iglak ;)
Papiery są przepiękne - Dovecraft "Little Red Robin", które kupiłam jak większość moich produktów, w tutejszym Art&Hobby. Oto one:


A tu moje pudełko zrobione na eco bazie:








środa, 23 stycznia 2019

Jadą sanie ze słodkościami

Zabijcie mnie, ale nie pamiętam i nawet nie wiem gdzie szukać, u kogo zainspirowałam się z tym świątecznym prezentem? Jeśli ktoś jest autorem tego pomysłu, lub go zna, napiszcie w komentarzu, a wtedy go podlinkuje, dzięki.
A cóż to takiego? Otóż najróżniejsze słodycze, każdy zapakowany w inny papier świąteczny. Każdą paczuszkę sklejałam do siebie taśmą dwustronną, żeby mi się sanie nie rozpadły. Od dołu też na taśmie dwustronnej dokleiłam lizaki laski i również na taśmie czekoladowy Mikołaj. Na koniec wszystko związałam wstążką. 
Bardzo się dzieciom podobało :)
Słodycze: mini Oreo, mini Harribo, Kinder-czekoladkowe paluszki, 
dwa rodzaje batoników, lizaki laski, mini czekoladowy Mikołaj :)





poniedziałek, 21 stycznia 2019

Świąteczna ramka na zdjęcia 2

Następna ramka na świąteczną fotografię. 
Tu zdjęcie również będzie miało kolorowy border z papieru scrapowego 
w świąteczny ostrokrzew.



Ramka znalazła się w torbie z prezentem kolejnej bliskiej mi osóbki :)

Zgłaszam ją więc na wyzwanie w:



niedziela, 20 stycznia 2019

Świąteczna ramka na zdjęcia

Świąteczna ramka na pamiątkowe zdjęcie z tego cudownego okresu.
Po naklejeniu zdjęcia będzie ono miało dookoła niebieski border, bo niebieski scrap papier specjalnie przycięłam nieco większy niż rozmiar zdjęcia.
Ramka trafiła do prezentu bliskiej mi osoby :)



sobota, 19 stycznia 2019

Reniferkowa zawieszka

Otrzymałam kiedyś od Anapretties w wygranym Candy dwie zawieszki/tagi do przyczepienia na choinkę lub jako tagi do prezentów. Mam je do dziś i akurat w moim przypadku zawsze zdobią choinkę. Zawsze chciałam zrobić podobne, w tym roku się udało. Blog autorki już nie istnieje, ale w moim poście o wygranym Candy znajdziecie jej pracę. 
Wzorując się na niej zmieniłam oczywiście wszystkie materiały, ale zawieszka miała być mała, okrągła, wycięta z jakiegoś serwetkowego wykrojnika, miał być reniferek, taśmy washi i jakieś kwieciste dekoracje.
Zrobiłam takie 3 zestawy po 3 zawieszki, które następnie rozdałam bliskim, wrzucając je im do torby z prezentam pod choinkę :)
Oto moje reniferki na choinkę lub do prezentu jako tagi.



Pierwszy powyższy zestaw zgłaszam na wyzwanie w:





…………………………………………………………………………………………………….

Żeby już nie tworzyć następnego posta w tej samej tematyce od razu wrzucę tu 
pozostałe dwa zestawy reniferkowych zawieszek, ale zaznaczam 
PONIŻSZE PRACE NIE BIORĄ UDZIAŁU W POWYŻSZYCH WYZWANIACH!



piątek, 18 stycznia 2019

Zimowy shadowbox po raz drugi

W poprzednim poście pokazałam drewniane pudełko po tekturkach (złota wersja), które zamiast wyrzucić (nie śmiałabym!) postanowiłam przerobić na dekorację świąteczną. Znów świąteczny recykling.
Te drugie z kolei pudełko w całości pokryłam klejem, już bez malowania farbką, i od razu całe posypałam białym brokatem. Już nie miałam 8 tekturek do jego wypełnienia więc wykorzystałam wycięte z wykrojników śnieżynki i gwiazdki znalezione gdzieś w przydasiach. Tu też dokleiłam digi stempel oraz sznurek i kartkę papieru z życzeniami z tyłu. Gotowe!
Niestety nie mam zdjęcia tego pudełka przed udekorowaniem go, ale proszę sobie wyobrazić drewniane małe pudełeczko13x13cm, z przegródkami, w których swego czasu leżało po 5 sztuk 9 różnych świątecznych tekturek. Zostało samo pudełeczko i jak widać 2 ostatnie tekturki (25th Dec, Noel).


Pudełeczko te zgłaszam na wyzwania w:







czyli mój ulubiony ostatnio recykling






Wciąż świątecznie

Sprzątając biurko po świątecznym szaleństwie kartkowym (i nie tylko) wpadły mi w rękę ostatnie niewykorzystane jeszcze świąteczne tekturki i pozostałe po nich drewniane pudełeczko z przegródkami. Dwa takie komplety miałam i obydwa postanowiłam wykorzystać, i przetworzyć. Znów recykling czyli coś z niczego :)

Poniższe pudełeczko pomalowałam złotą farbką akrylową, a brzegi obsypałam obficie złotym brokatem, który świetnie trzymał się jeszcze mokrej farby. Po wyschnięciu, w okienkach na podwójnych kostkach dystansowych przykleiłam pozostałe tekturki, a na środek nakleiłam digi stempel. Z tyłu klejem na gorąco przykleiłam sznureczek do zawieszenia zaklejony kartką, na której były życzenia (nie zrobiłam zdjęcia z tyłu, ale proszę sobie to wyobrazić). 


Moją dekorację zgłaszam na wyzwania na blogu:











piątek, 21 grudnia 2018

Słoiki latarenki

Jak już zaczęłam, to musiałam udekorować wszystkie małe słoiki jakie miałam w domu. Dodam, że same w sobie są ładne, bo są pękate, niezbyt wąskie, bez problemu zmieścimy do nich rękę ze świeczuszką, do tego mają po bokach coś na kształt uchwytów. 
Tym razem do środka powsadzałam tealights o kształcie szyszki. 
Każdą dekorację przyklejałam klejem na gorąco. Nawet jak oplatałam górę słoja sznurkiem to co jakiś czas dodawałam pod sznurek kropelkę kleju na gorąco, po to, aby sznurek nie zsuwał się ze słoja, gdy będziemy do niego wkładać rękę ze świeczką. Podoba mi się ten świąteczny recykling :)
Teraz dopiero dodam, że każdy z tegorocznych świątecznych słoików ma dzwoneczki, żeby było jeszcze atrakcyjniej :)




 Te 5 świątecznych słoiczków to komplet i jako całość zgłaszam go na wyzwanie w:

1)  blog SklepikGosi wyzwanie #27 - "Świąteczne ozdoby"