Pamiętnik piszę od lat, dlatego też uważałam, że blog nie będzie mi potrzebny. Ostatnio jednak wpadłam w szał tworzenia. To tylko kartki, tylko...ale jaką daje radość, widok zadowolenia, na twarzy osoby obdarowanej. Jednak najwieksze zadowolenie jest wtedy na mojej twarzy, bo obdarowuję kogoś czymś, w co włożyłam kawałek swojego serca, kawałek siebie... Ponieważ wszystkie nasze dzieła, te małe i te wielkie, rodzą się w naszych sercach. A ręce są tylko narzędziami, jakimi się posługujemy.
O mnie

- Marzka30
- Mama 2 dzieciaczków, szczęśliwie zakochana, uwielbiająca rękodzieło (jakiekolwiek), jogę i czytanie książek. Swoją pasją do scrapbookingu pragnę dzielić się tutaj i na FB jako Handmade by Marzka30
czwartek, 28 maja 2020
sobota, 23 maja 2020
Maluszki
Oto pierwsze w tym roku moje kartki, które mogę tu pokazać.
Trochę się u mnie pozmieniało, ale nie ma co się rozpisywać na ten temat, mimo to fakty są faktami - rękodzieło odeszło na bok na jakiś czas. Poza tym wydaje mi się, że czasem każdy musi sobie zrobić przerwę w tym co robi...żeby nabrać świeżego powietrza, nabyć weny, odnaleźć cel i motywację do działania. A może spróbować czegoś innego. Ja próbowałam. Zakochałam się w łapaczach snów i makramach. Zaczęłam też robić piniaty urodzinowe dla najbliższych i inne dekoracje urodzinowe, którymi nie chciałam się tu chwalić, bo to blog typowo kartkowy. Może czasem wrzucę coś innego, żeby pokazać, że mimo to, tworzę czasami. Jakby nie było artystyczna dusza nie umiera we mnie :)
Poniższe kartki są dedykowane maluszkom, które dopiero przyszły na świat. Bardzo proste wykonanie, bo użyłam gotowych elementów z pianki, ale tak mnie urzekły na półce, że musiałam je kupić :)
Piankowa buteleczka w wersji dla dziewczynki jest troszkę uszkodzona, ale zauważyłam to dopiero po otwarciu folii. Trudno, czasem się zdarzy nawet najlepszemu ;)
poniedziałek, 2 grudnia 2019
środa, 27 listopada 2019
wtorek, 26 listopada 2019
piątek, 8 listopada 2019
Łapacz snów
Odbiegając od tematów kartkowych ostatnimi czasy bardzo spodobały mi się łapacze snów (dreamcatcher) i przeróżne makramy, czyli wyplatane ze sznurka, na patyku lub gałęzi, wiszące ozdoby na ścianę.
I dlatego chcę pochwalić się swoim pierwszym łapaczem, zrobionym dla mojej siostry na urodziny :)
Czy jestem z niego zadowolona? I tak, i nie. Plecionka w kole nie wychodziła mi prosto i koraliki miały docelowo być biało-szare, niestety nie było na stanie. Ale od czegoś trzeba zacząć. Drugim razem będzie szło lepiej i szybciej, mam nadzieję.
Dodam, że zrobienie takiego łapacza nie jest tanie, pasmanteria i koło, w moim przypadku metalowe, trochę kosztują. Ale warto :)
Dodam, że zrobienie takiego łapacza nie jest tanie, pasmanteria i koło, w moim przypadku metalowe, trochę kosztują. Ale warto :)
wtorek, 1 października 2019
INFO
Chciałabym poinformować, że ze względu na powrót do Polski i przedłużający się remont domu oraz natłok nowych spraw, nie mam czasu tworzyć, ale wciąż siedzi mi to w głowie. Nie usuwam bloga, absolutnie, ale próbuje usprawiedliwić swoją długą nieobecność wszystkim, którzy jak dotąd mnie odwiedzali. Pojawię się wkrótce :) trzeba zacząć robić kartki świąteczne :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)