piątek, 25 maja 2012

Kartka-księga

Coś, co mnie zachwyciło i postanowiłam zrobić sama. Ciężko było za pierwszym razem i już bliska byłam rezygnacji przy składaniu harmonijki, ale udało się. Nie jest idealnie, ale jest! Szkoda, że nie mam gotowego jeszcze tekstu życzeń, kartka w środku wygląda na nieskończoną i tak jest. Jak wymyślimy z mężem życzenia, wydrukuję je na białym papierze i nakleję na środkową lewą część okładki, dokładnie na miejscu, do którego można schować pieniążki-prezent. Muszę dodać, że książkę zobaczyłam na blogu u Kasi Polecam zobaczyć jej dzieła, bo warte podziwiania. Dzięki Kasiu za wszystkie wskazówki, i dotyczące księgi, i mojego pierwszego albumu, który wrzucę tu dopiero za miesiąc, bo wyjeżdżam na wakacje.Pozdrawiam wszystkich. Oto moje "dzieło":
Kartkę-księgę włożyłam do zdobytego na własnym ślubie woreczka i tak powstało śliczne opakowanie.

Różne okazje...

Długa przerwa, ale nie będę się tłumaczyć, a wrzucam co mam... Kartka na ślub:
I karteczka na Dzień Mamy. Osobiście krytycznie podchodzę do wszystkiego, co tworzę. Tak to chyba już mają artyści, hehe,co? :) W każdym razie co nie zrobię, mamie się spodoba, bo będzie zrobione przeze mnie. I to jest w tym najfajniejsze...