poniedziałek, 7 listopada 2016

Kurs na pozłacane kulki...

...do bukietów na kartki czy do exploding boxa, na dekoracje, głównie świąteczne, ale nie tylko...

Do ostatniego boxa na Złote Gody potrzebowałam czegoś złotego do kompozycji kwiatowej w koszyczku, jaki robiłam. Miały być w nim białe kwiaty, trochę delikatnej zieleni, no i ten złoty. A że miałam kupione gotowe plastikowe kulki żurawiny, to postanowiłam je po prostu przemalować. 

Co będzie potrzebne do moich przykładów:
- kulki jarzębiny bądź żurawiny
- biała i złota farba akrylowa
- brokat biały, niebieski, itp wg uznania
- klej brokatowy złoty
- pędzle

Tak wyglądają oryginalne kulki wydaje mi się żurawiny:


I akcesoria:




Ps. zdjęcia robiłam na oknie, żeby uwiecznić na zdjęciach niespotykanie piękną, jesienną pogodę w Irlandii (kilka dni to trwało i znów plucha zawierucha)

Każdą kulkę malowałam farbą albo białą, albo złotą. Białą musiałam malować aż3 razy. Malowałam, pozostawiałam do wyschnięcia, i znów malowałam, itd. Złotą wystarczyło pomalować 2 razy.
Po ostatnim pomalowaniu kulki białą farbą od razu jeszcze taką mokrą posypałam brokatem. Część białym, drugą część błękitnym. I do schnięcia. 




Kulki na złoto malowałam po 2 razy, ale część z nich po wyschnięciu pokryłam klejem ze złotym brokatem, rozsmarowałam go wacikiem i odstawiłam do schnięcia. 



A jak suszyłam coś co jest okrągłe i mokre z każdej strony? Szukałam czegoś w co mogę wsadzić kulki bo są przecież na drucikach i niesamowite, ale mój wzrok padł na duży wykrojnik serwetkowy. Haha, sama się do siebie uśmiechnęłam. I tak oto schły kuleczki:



 A to podsumowanie mojej pracy:


 Złote z brokatem wykorzystałam w koszyczku na Złote Gody:


  Proste prawda?