Pamiętnik piszę od lat, dlatego też uważałam, że blog nie będzie mi potrzebny. Ostatnio jednak wpadłam w szał tworzenia. To tylko kartki, tylko...ale jaką daje radość, widok zadowolenia, na twarzy osoby obdarowanej. Jednak najwieksze zadowolenie jest wtedy na mojej twarzy, bo obdarowuję kogoś czymś, w co włożyłam kawałek swojego serca, kawałek siebie... Ponieważ wszystkie nasze dzieła, te małe i te wielkie, rodzą się w naszych sercach. A ręce są tylko narzędziami, jakimi się posługujemy.
O mnie

- Marzka30
- Mama 2 dzieciaczków, szczęśliwie zakochana, uwielbiająca rękodzieło (jakiekolwiek), jogę i czytanie książek. Swoją pasją do scrapbookingu pragnę dzielić się tutaj i na FB jako Handmade by Marzka30
środa, 27 listopada 2019
wtorek, 26 listopada 2019
piątek, 8 listopada 2019
Łapacz snów
Odbiegając od tematów kartkowych ostatnimi czasy bardzo spodobały mi się łapacze snów (dreamcatcher) i przeróżne makramy, czyli wyplatane ze sznurka, na patyku lub gałęzi, wiszące ozdoby na ścianę.
I dlatego chcę pochwalić się swoim pierwszym łapaczem, zrobionym dla mojej siostry na urodziny :)
Czy jestem z niego zadowolona? I tak, i nie. Plecionka w kole nie wychodziła mi prosto i koraliki miały docelowo być biało-szare, niestety nie było na stanie. Ale od czegoś trzeba zacząć. Drugim razem będzie szło lepiej i szybciej, mam nadzieję.
Dodam, że zrobienie takiego łapacza nie jest tanie, pasmanteria i koło, w moim przypadku metalowe, trochę kosztują. Ale warto :)
Dodam, że zrobienie takiego łapacza nie jest tanie, pasmanteria i koło, w moim przypadku metalowe, trochę kosztują. Ale warto :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)